Ostatnio mam okropny humor, sama nie wiem co się dzieje.
Cały czas chodzę zła, nic mi nie poprawia humoru, wszystko przeszkadza, chodzę przemęczona, nabuzowana i mam wszystkiego dość.
Mam ochotę zamknąć się w pokoju z serialem i czekoladą (co dzisiaj zrobiła, jedząc duża milkę yaay dieta) ale no cóż czasem tak poprostu trzeba i nic na to nie poradzę. Nawet nie mam pomysłu jak poprawić sobie humor albo od czego się tak dzieje.
Rodzice pytają się mnie o co chodzi a ja nie umiem im tego wytłumaczyć, sama bym chciała wiedzieć dlaczego...
Jeszcze niedawno byłam szczęśliwsza, pełna energii a teraz poprostu brak słów na wszystko.
Może to jesienna melancholia a może już tak będzie zawsze?






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz